wtorek, 5 lipca 2011

Kawa gotowana wg. pięciu smaków

To jedyna kawa która mnie pobudza ale mogę po niej spać jak dziecko nawet jak wypije ją o 20.00.
Jedyna która mi smakuje.
Jedyna po pół litrze której nie mam żadnych sensacji ze strony ukł. pokarmowego...
Jest moim numerem jeden...
nie analizuję dlaczego...nie gotuję zwykle wg. pięciu przemian...ale dla niej robię zdecydowany wyjątek:)

Przepis mam od fantastycznej znajomej która mnie z nią zapoznała:)



KAWA wg. pięciu smaków/przemian/elementów.

składniki:
woda
kawa mielona
cytryna
odrobina soli(ew.zimnej wody)
przyprawy: ja używam cynamonu, gożdzików i imbiru.

Zagotować w garnku  tyle wody ile szklanek kawy chcemy uzyskać, np. 5 szkl.
Do gotującej wody wsypać cynamon(do smaku)-ja dodaję dużo...ok.2 łyżeczek ale można mniej/wiecej/cynamon w lasce.
Odczekać 30 sekund.
dodać imbir i goździki- ja dodaję pół łyżeczki imbiru i kilka gożdzików na tę ilość.
Odczekać ok.30 sekund.
Dodać szczyptę soli albo pół kieliszka zimnej wody(ja dodaję szczyptę soli)
Odczekać.
Dodać parę kropli cytryny. Odczekać.
Dodać po jednej czubatej łyżce mielonej kawy na szklankę wody.
Gotować jeszcze 3 minuty.
Odstawić na parę minut żeby fusy opadły.

KONIECZNIE osłodzić miodem już w szklance/kubku...można nawet drobinką, takim ciut,ciut...ja lubię dużą łyżeczkę na kubek:)

Smacznego!!!

14 komentarzy:

  1. podobnie robi się kawę turecką - gotuje się w tygielku, tylko od razu się słodzi. Ale te przyprawy!!! mniam!

    OdpowiedzUsuń
  2. zazwyczaj nie pijam kawy, własnie ze względu na sensacje żołądkowe. Muszę wypróbować Twój przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie piłam jeszcze takiej kawy! Zaintrygowałaś mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka kawa to musi nieźle rozgrzewać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, że jak pierwszy raz taką zrobiłam, to odkryłam kawę na nowo:) Bardziej aromatyczna, esencjonalna itd. A i mój przepis był z miodem (fajne połączenie) Jednak ostatnio nie wiem, co mi się stało, że już mnie kawa nie kręci. No może taka mocna, mała, ze spienionym mlekiem - to bym się skusiła:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A jednak miód też jest! Muszę uważniej czytać:D

    OdpowiedzUsuń
  7. tylko nie wiem co z tą cytryną zrobić...nie napisałaś...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam kawę dlatego tej też spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój ulubiony napój w inny sposób. Fajny pomysł z tym cynamonem

    OdpowiedzUsuń
  10. Ktoś uważny zapytał o cytrynę - brawo!
    Zabrakło tej przemiany (smak kwaśny=przemiana drzewa)!!!
    Powinna być dodana dla zachowania rytmu przemian po dodaniu zimnej wody wody lub soli (przemiana wody)
    ...tu powinna być cytryna (przemiana drzewa)
    i dopiero teraz kawa (przemiana ognia)
    Niestety niedbałość lub pośpiech owocuje tym, że NIEDOSKONAŁY przepis poszedł w świat :( - ja tutaj trafiłam za pośrednictwem zdrowienawidelcu.pl
    A przecież ktoś uważny zadał wcześniej pytanie o cytrynę!!!! Lepiej przyznać się do błędu i poprawić niedoskonałe.
    Gotowanie wg 5 przemian to: cierpliwość+pokora=SZTUKA :)


    OdpowiedzUsuń
  11. Nie ma cytryny, ale miejmy nadzieję, że Ci poszukujący czytają tez komentarze, tak jak ja... I o cytrynie się właśnie dowiedzieli. i o jej miejscu (kolejności) też... dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniała kawa. Pita na czczo nie drażni żołądka. Od dwóch lat już taką piję.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny przepis na kawę! Nigdy nie sądziłem, że można zrobić aż tak dobrą kawusię, właśnie ją sobie popijam zadowolony, że odkryłem w Internecie kolejną ciekawą wariancję tego cudownego napoju. Mam nadzieję, że zamieścisz tutaj jeszcze wiele tak fajnych przepisów. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Zawsze mi cieplej na sercu kiedy zostawisz komentarz:) Za każdy dziękuję!Pozdrawiam!