wtorek, 31 maja 2011

Spiekł raka...kto? Ser! Bo połączono go z salsą:)

Zdecydowanie moim numerem jeden jeżeli chodzi o wykorzystanie salsa cruda(patrz poprzedni post-klik) jest zapieczenie jej z serem.

Danko latwe, szybkie, aromatyczne...idealne na małe co nieco albo kolacyjkę kiedy nic się nie chce:)

do tego klasycznie: tortilla
albo mniej klasycznie: jakieś inne pieczywko
i jesteś w niebie.

Składniki:
salsa cruda( lub inna ulubiona przez was salsa)
mozarella( oryginalnie powinno być quesco oaxaca-ser tradycyjnie stosowany do tej potrawy ale raczej u nas go nie uświadczysz)
łyżka posiekanej cebulki

Z proporcjami może być różnie...u nas zwykle na jedną porcję idzie jedna kulka mozarelli i kilka łyżek salsy ale jak ktoś ma mniejsze albo większe wymagania...

dodatkowo: tortilla lub chlebek albo krakersy do podania.

Przygotowanie:

Ser pokroić na grube plastry i ułożyć w małym płaskim naczyniu żaroodpornym.
Salsę nałożyć na ser starając się go dokładnie przykryć(lepiej salsę trochę "odsączyć" bo jeżeli ma więcej płynu to ser nam się utopi a nie zapiecze)
Zapiekać w nagrzanym piekarniku w 220 stopniach aż ser się pięknie roztopi i lekko zrumieni...
Wyjąć, posypać cebulką i podawać z czym dusza zapragnie...
Jedyny warunek: robić to szybko bo ser zastyga i ciężko go będzie nakładać;)


Niestety mam tylko zdjęcie sprzed zapiekania bo byliśmy tak głodni że zapomniałam go sfotografować po!

Przepis znowu odkryty wieki temu w książce:"Z kuchennej półeczki- Kuchnia Meksykańska"-Marlena Spieler

Smacznego!

12 komentarzy:

  1. Ha, znam to :) Głód, gdy trzeba jeszcze sfotografować :) Też myślałem o zastąpieniu meksykańskich serów mozzarellą, spróbuję skoro się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  2. byłam święcie przekonana, że zamieścisz przepis na raki :D nie wiem co mi odbiło :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm bardzo aromatycznie i pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. no to mnie załatwiłaś na cały dzisiejszy dzień.. zapiekany ser (w dosłownie każdej postaci) to moja pięta Achillesa :D A mozzarella jest boska!!

    PS. Twoje danie też oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  5. znam ten ból, kiedy człowiek głodny a tu jeszcze z aparatem ma latać. czasem wtedy zdjęcie sobie odpuszczam i wolę zajadać pyszności takie jak u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne! każdy zapiekany ser uwielbiam.Niedawno robiłam pieczoną ricottę.
    Szkoda tylko,że u nas nie można dostać wszystkich oryginalnych składników.
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. ser tańczący salsę ;) w PL teraz temperatury jak w Meksyku ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie przekąski lubią prawie wszyscy-bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapraszam Cię do mnie na bloga do konkursu, w którym do wygrania super piekarnik http://gotowaniecieszy.blox.pl/2011/05/Konkurs-z-firma-Amica.html
    Pozdrawiam ciepło i życzę miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda pięknie, aż się zrobiłam głodna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie smaki:) Ostatnio też się zapomniałam i spałaszowaliśmy pieczarki, zanim zdążyłam je uwiecznić:) Z głodem człowiek nie wygra:D

    OdpowiedzUsuń

Zawsze mi cieplej na sercu kiedy zostawisz komentarz:) Za każdy dziękuję!Pozdrawiam!